czwartek, 14 kwietnia 2011

SPEED PAINTING - PŁONĄCY LAS

Zastanawaiam się, czemu akurat ten temat wybrałem na pierwszy raz. Prawdopodobnie dlatego, że akurat za oknem padał obficie śnieg, gdy zabierałem się do tego. Tak, czy inaczej założenie było proste: usiąść przy tablecie, uruchomić Photoshop'a i w godzinę zmajstrować dobrze wyglądający, pozbawiony szczegółów malunek.


Kompozycja leży i kwiczy. Ogień też nie wygląda idealnie. Jedyne, co mi się podoba, to kolorystyka i całokształt lasu. Nie jest to speed painting pełną parą, chociaż trzeba powiedzieć, że speed był, bo zajęło mi to mniej niż godzinę. Zostały użyte trzy pędzle. Bazowy, okrągły, twardy pędzel oraz dwa customy (jeden typu sparkle, a drugi imitujący trawę).

Wnioski? Kompozycja, kompozycja, kompozycja! (i tak będę popełniał w koło te same błędy zapewne...)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz